Odwaga czy niepotrzebna brawura…

Nie ma nic bohaterskiego w przetrwaniu sztormu na Bałtyku. Nasze morze jest na tyle małe, że konieczność sztormowania jest w zasadzie dowodem tylko na słabe planowanie. Prognozy pogody są obecnie znakomite, a jachty szybkie. Często podnoszonym argumentem jest konieczność zrealizowania „planu rejsu”. Zawsze zastanawiam się, jaki to „święty plan rejsu” zmusza skipperów do płynięcia dokądkolwiek w warunkach, w których jacht turystyczny płynie mniej lub bardziej z wiatrem. Nigdy się nie dowiedziałem…


Oczywiście mechanizm jest dość prosty. Jest rezerwacja, jest załoga (często napalona na pływanie) – i tylko pogoda płata figla. Prawdopodobnie jest to jeden z najtrudniejszych sprawdzianów dla prowadzącego, żeby w takich okolicznościach wytłumaczyć załodze, czemu to nie jest dobry pomysł. Znam wielu niepotrafiących… W przypadku rejsu komercyjnego dochodzi presja organizatora rejsu (jeśli nie jest nim sam prowadzący), bo przecież klienci będą mogli (?!) domagać się (!!!) zwrotu za niewykonaną usługę. Daleko nie szukając, w ostatnich latach zdarzyła się taka sytuacja. Dwie osoby zapłaciły najwyższą cenę.


Proszę więc, jeśli czujecie, że musicie wypłynąć zimą na Bałtyk, to raczej w dobrą pogodę i na sprawdzonym sprzęcie. O odpowiednich ubiorach i zabezpieczeniach już pisałem tu kiedyś…


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
© 2023: POLsail | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress
0
Would love your thoughts, please comment.x