Predyspozycje

Czasem pytają mnie (najczęściej młodzi) ludzie czy po szkoleniu będą nadawać się do prowadzenia łódki. I zawsze w zasadzie odpowiadam, dość niegrzecznie, jednym prostym pytaniem – czy są w stanie w każdych okolicznościach (stresu, choroby czy jakiejś chwilowej niedyspozycji) podjąć natychmiastową decyzję?


Łatwość podejmowania decyzji jest chyba jedną z nielicznych umiejętności, których nie można się nauczyć. Można oczywiście poprawić sobie zbiór doświadczeń w oparciu o które te decyzje podejmujecie, ale nic więcej. Jak nie umiesz to się nie nadajesz (jest taki filmik krążący po necie z wypowiedzią Andrzeja Dudy), to jest tak proste.


Morze często dość wymaga od nas zdecydowania i o ile w porcie przed wyjściem możemy sytuację analizować tysiąc razy, rozpytywać się wśród innych żeglarzy co sądzą np. na temat prognoz pogody (w zasadzie nie ma w tym nic złego jeśli tylko nie przesadzamy), o tyle płynąc, większość tych możliwości odchodzi w niebyt i pozostaje nam własna analiza i najczęściej mało czasu na werdykt.


Zawsze oczywiście zostaje pytanie czy podjęta decyzja byłą najlepszą z możliwych. Przewrotnie powiem Wam, że lepsza jest zła decyzja niż żadna. Oczywiście zakładam, że decyzja nie będzie zła tylko nienajlepsza w danych okolicznościach i to jest normalne. Tak buduje się właśnie doświadczenie osobiste. Większość podjętych decyzji analizuję po fakcie i kilka razy doszedłem do wniosku, że pewne rzeczy można było zrobić inaczej. Oczywiście nie wiem i nigdy się nie dowiem czy wynik byłby lepszy czy gorszy, ale na następny raz mam już szerszą analizę przeprowadzoną. Czasem nawet na stałe podjęte postanowienie.

Miałem kiedyś wypadek, za którego główną przyczynę uważam po latach zbyt małą prędkość. Ograniczona szybkość łódki wynikała ze zbyt ograniczonej powierzchni ożaglowania. Uważam, że gdybym jechał szybciej nic by się nie stało. Od tego czasu wszędzie gdzie wiem, że nie chcę stracić sterowności, ani jej ograniczać, jadę na pełnym gazie. Przykładem jest wejście Baltic Beauty do Ustki w lipcu KLIK.
Oczywiście zdarzy Wam się (każdemu się zdarza) podjąć złą decyzję. Po pierwsze dopóki nie będzie w wyniku niej akcji ratunkowej i niczyje życie nie będzie zagrożone to można potraktować to jako naukę. Po drugie – właśnie po to są ubezpieczenia, jeśli sprzęt się uszkodzi się go naprawi. Po trzecie i ostatnie – nie ma innej innej metody nabrania doświadczenia, ale nikt jeszcze nie wyciągnął wniosków z decyzji niepodjętej!

Spokojnych świąt!

« (Previous Post)


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
© 2023: POLsail | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress
0
Would love your thoughts, please comment.x